„Do zobaczenia agencie Jeffries…”

A jednak nie… Nie „Lazarus”… Świetny clip ze wspaniałego albumu… Nie „Let’s dance”… A właśnie poniższa piosenka… Pamiętam, że w latach 80 zeszłego stulecia (kiedy smilodony biegały po Ziemi) Krzysztof Szewczyk z niejaką taką nieśmiałością w swej „Videotece” to prezentował… Dziś nie sposób zrozumieć dlaczego… 🙂

 

 

 

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Art i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „„Do zobaczenia agencie Jeffries…”

  1. Margot pisze:

    Pięknie się pożegnał…od dwóch dni słucham i tak jakoś…żal..

  2. Margot pisze:

    tez mam wspomnienie cudne z tą nutką związane..nasze..:)

Zostaw tu komentarz...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s