„Krótki wpis o potrzebie zachowania dystansu albo listopady…”

„Żeby złapać humor Pythonów, trzeba mieć dystans do wielu rzeczy, a przede wszystkim do samego siebie. Znam ludzi, którzy Monty Pythona kompletnie nie rozumieją. To jest humor dla intelektualistów.”

Słowa powyższe wyrzekł kiedyś Tomasz Beksiński, syn malarza Zdzisława Beksińskiego. Potem wziął i popełnił samobójstwo. Jak dla mnie dziwny dosyć sposób okazywania, że posiada się „dystans do wielu rzeczy”…

beksa

I słowa nie moje, a chyba troszkę …na temat:

„Cale życie zrywam się i padam,
jakbym w piersi miał wiatr na uwięzi,
i chwytają mnie złe listopady
czarnymi palcami gałęzi.
Ja upiłem się tym tchem, tym szumem,
niepokojem, który serce zatruł-
to dlatego śpiewać już nie umiem,
tylko wołam wołaniem wiatru,
to dlatego codziennie się tułam
po wieczornych, po czarnych ulicach
i prowadzi mnie wilgotny trotuar
w mgłę wilgotną, która bólem nasyca.
Acetylen słów płonie na wargach,
płonie we mnie bolesna maligna,
chodzę błędny, jak ludzie w letargu,
zewsząd, zewsząd niepokój mnie wygnał.
Nie ma wyjścia, nie ma wyjścia, nie ma wyjścia,
muszę chodzić coraz dalej, coraz dłużej.
Jestem wiatr szeleszczący w liściach,
jestem liść zagubiony w wichurze.
Tylko w oczach mgła i oczy bolą,
tylko serce bije coraz częściej.
Jak błękitny płomień alkoholu,
płoniesz we mnie moje nieszczęście.
Muszę chodzić, muszę męczyć się wiecznie,
w mgle za włosy mnie wloką wieczory,
lecą za mną, nieprzytomne, pospieszne,
moje słowa, moje upiory.
Muszę wiecznie zrywać się i padać,
jakbym w piersi miał wiatr na uwięzi.
Pochwyciły straconą radość
nagie gałęzie.
Przelatują, wieją przeze mnie
listopady chwil, których nie ma…
To-tylko liście jesienne.
To-pachnie ziemia. „

Władysław Broniewski – „Listopady”

Advertisements

Informacje o Czego Ci Trzeba

Nic specjalnego ...
Ten wpis został opublikowany w kategorii W głowie... i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „„Krótki wpis o potrzebie zachowania dystansu albo listopady…”

  1. Margot pisze:

    …”Spójrzmy więc wstecz i wspomnijmy to, dla czego warto było żyć. Kruk Edgara Allana Poe. Zamek Karmazynowego Króla. 17 minuta Ech Pink Floyd. James Bond. Nights In White Satin The Moody Blues. Adagio Albinioniego…”….to cytat z pożegnalnego felietonu Beksy,przerazliwie krótkiej listy…lubiłam Go,ceniłam…ale tchórz

    • No cóż, wydaje mi się, że po prostu opierając się na swych dotychczasowych doświadczeniach stwierdził, że życie nie ma już jego osobie nic ciekawego do zaoferowania, a że egoistą był to i egoistycznie rozstał się z tym światem… Tchórz ? Czy ja wiem… Skorzystał po prostu z podstawowej wolności każdego człowieka do tego czy chce egzystować czy też nie…

Zostaw tu komentarz...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s