„Weekendowe serialowych zaległości nadrabianie….”

W związku z samotnym spędzaniem sobotnio-niedzielnej kanikuły postanowiłem obejrzeć jakiś dobry serial, taki co go jeszcze nie oglądałem… Odkąd dr. Greg House skończył się był w sezonie szóstym (agonia trwała jeszcze przez dwa kolejne sezony), a Dexter Morgan przebranżowił się z „Miami Metro Police Forensic” na kierowcę ciężarówki (tak, jest tu spojler zatem Ty czytelniku, który jeszcze nie oglądałeś zakończenia ósmego sezonu masz po prostu pecha… cóż… bywa…), wśród serialowych propozycji nie znalazłem niczego co zadowoliłoby mój gust. Przyznaje wybredny jestem i „przebierny” dosyć w tym względzie… Spróbowałem z „Game Of Trones” i po pierwszych pięciu odcinkach miałem odruch wymiotny tak mnie zniesmaczył ten „lecący schematami” odgrzewany kotlet polany sosem fantasy, kreowany przez media i producentów na „serialową kultowość”. Potem „Spartacus: Blood and Sand” wytrwałem pierwszy sezon jedynie, który od momentu kiedy główna bohaterka z cudownej ognistowłosej, namiętnej kobiety zmieniła się w banalną, prostacką blondynkę, wiele stracił ze swego uroku. Nie uratowało filmu w mych oczach nawet dosyć liberalne podejście do przedstawienia różnych aspektów nagości. Kobiecej dodam nagości – tylko ta mnie zainteresować jest w stanie, gwoli wyjaśnienia… Kiedy objawy mego syndromu wczesnego odstawienia od piersi zostały serialowymi obrazami przygaszone nieco, nic tam więcej znaleźć już nie mogłem godnego uwagi… Szukałem, szukałem i znalazłem … Coś z ulubionego gatunku „kryminałów” w niezłej obsadzie (Matthew McConaughey trochę jak Greg House w podejściu do ludzi i życia oraz Woody Harrelson, wiedzieliście, że jego ojciec był płatnym mordercą? ), świetna muzyka (T Bone Burnett) cudne klimaty głębokiego południa USA (pamiętacie Harrego Angela i jego podróż do piekła u Parkera, voodoo, santeria…). Podsumowując: obejrzałem sezon pierwszy, czekam na więcej i szczerze polecam „True Detective”

 

Advertisements

Informacje o Czego Ci Trzeba

Nic specjalnego ...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Media... i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „„Weekendowe serialowych zaległości nadrabianie….”

  1. Scrubs pisze:

    Polecam Ci Sherlocka.. Już dawno nic mnie tak nie wciągnęło :))
    Jeden odcinek to blisko półtorej godziny oglądania, a ja trzy sezony obejrzałam w cztery wieczory..:)
    Spodoba Ci się 🙂
    https://www.facebook.com/Sherlock.BBCW?ref=profile

    • Oglądałem jakiś czas temu kilka odcinków skuszony pozytywnymi recenzjami… Przeniesienie mych ukochanych opowieści o genialnym detektywie w czasy współczesne to pomysł chybiony na całej linii, a wymoczkowaty odtwórca głównej roli tak pasuje do postaci stworzonej przez sir Arthura oraz mego o niej wyobrażenia, że .. No nie pasuje… Czasami jestem konserwatywny, że aż strach, wiem … Dziękuję za dobre chęci i serdecznie pozdrawiam 🙂

Zostaw tu komentarz...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s