„Letnie przesilenie czyli Twin Peaks nie tak bardzo oryginalne…”

Z okazji przypadającej na jutro nocy tradycyjnego „wiankopuszczania” lub ujmując bardziej poetyckimi słowy : „Nocy Kwiatu Paproci Koedukacyjnego Szukania” albo po prostu ze staropolskiego zwaną Nocą Kupały (z tą koedukacją to w sumie dziś nie wiadomo do końca), przypomniała mi się taka jedna książka, czytana z wypiekami na nastoletniej twarzy w czasach gdy ostatnie dinozaury dogorywały właśnie na pustkowiach, czyli gdzieś tak w okolicach roku 1984… Tytuł książki to „Raz w roku w Skiroławkach” autorstwa Zbigniewa „Pan Samochodzik” Nienackiego. Wszyscy czytelnicy bloga (w liczbie dwóch: ja oraz przekupiony piwem kumpel) na pewno jeśli nie czytali osobiście to słyszeli przynajmniej o tej… pozycji („pozycja” ach te skojarzenia …świętojańskie)… Reminiscencja owa pojawiła się w mej łepetynie w kontekście jutrzejszych obchodów przesilenia letniego i co z tym związane lubieżnych, „facecich” (bo nie męskich) mentalnych asocjacji rzecz jasna… Ale jak to już bywa w mym przypadku od razu uruchomił się ich cały łańcuch (tych skojarzeń zbereźnych ale nie tylko), a mózg wskoczył na wyższe obroty i oto w głowie zapalił się neon: „Skiroławki to przecież wypisz wymaluj Twin Peaks !!!”… No bo jak nie jak tak ? … Nienacki w ramy zwyczajnej zdaje się powieści obyczajowej o życiu na mazurskiej wsi wplótł całą kupę niesamowitości, wątków kryminalnych i dziwactw wszelakich oczywiście obficie skrapiając to seksem, wyuzdanym i dzikim ( serio ? „skrapiając” ??? wstydź się moja „facecia” strono, wstydź !) …. I co pan na to Mr. Lynch ? Na koniec posłużę się jakże uroczym cytatem z opisywanej tu książki, tak w nawiązaniu do jutrzejszych celebracji ogólnokrajowych, życząc jednocześnie wszystkim radosnego spełnienia (no masz teraz „spełnienie”) w trakcie poszukiwań owych … kwiatków … Tak oczywiście, że Ciebie mam na myśli kumplu, który głodem obiecanego, darmowego piwa zwabiony zostałeś niecnie w gąszcz słów bloga tego …

” (…) w sianie Szulca słychać głośne oddechy i krzyki niewiast, które się spełniały nie wiedzieć z kim, po ciemku, w mroku, po omacku. I rozkosz, bo krew ludzka z krwią ludzką się miesza, człowiek człowiekowi staje się bratem, siostrą, mężem i żoną. Ludzie wtedy wstydu nie znali. Aż żal, że tylko raz w roku taka noc następuje”.

Zbigniew Nienacki „Raz w roku w Skiroławkach” .

skirolawki

Advertisements

Informacje o Czego Ci Trzeba

Nic specjalnego ...
Ten wpis został opublikowany w kategorii Media... i oznaczony tagami , , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Zostaw tu komentarz...

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s